Lato nie tylko w Europie

Lato trwa…

Podróż do Indonezji, połączona z pracą na rzecz firmy moich przyjaciół ( https://shekina.eu/pl/ ), obfitowała w różnorodne wydarzenia. Jedną z nich było pozostawienie obok mojego domu „klątwy śmierci”.

„Klątwa śmierci” przygotowana dla mnie w Indonezji

Wyprawa ta pozwoliła mi na zmianę mojej opinii o Indonezji, która wydawałą mi się do tej pory cudownym i przyjaznym krajem. Okazuje się jednak, że kiedy w grę wchodzą interesy, nastawienie miejscowych do europejskich przybyszów, delikatnie mówiąc – nie jest pozytywne. O tych nowych doświadczeniach napisałem w swojej książce, która wciąż się powiększa, ale kiedyś trzeba będzie jednak postawić tę ostatnią kropkę.

Natomiast czerwcowa Irlandia, widziana kolejny raz, nie rozczarowała. No, może pogoda mnie nie rozpieszczała, bo kiedy w Polsce upały nie dawały żyć i myśleć, na Zielonej Wyspie panował ożywczy chłodek. Ale może właśnie dlatego zachowywałem przytomność umysłu i udało mi się znaleźć miejsce niezwykłe – cmentarz z celtyckimi krzyżami w ruinach klasztoru Dromahair, o którym film możecie zobaczyć na moim kanale na You Tube.

https://www.youtube.com/watch?v=3qZjNOB1BT0

Jezioro Bicaz w Rumunii

Lipcowe – Ukraina, Mołdawia i Rumunia.

Od 1935 roku w miejscowosci Sapanta w Rumuni powstają niezwykłe drewniane stelle, na których umieszczane są scenki z życia pochowanych, opatrzone humorystycznymi opisami.
Zamek w Sorokach w Mołdawii

Lubię jeździć na wschód Europy, ponieważ tamtejsza rzeczywistość daje wrażenie większej różnorodności zachowań ludzkich i nieprzewidywalności wydarzeń. To jednak nadal obszar odmienny od uładzonego nieraz ponad miarę Zachodu, szczególnie architektonicznie, ale dzięki temu interesujący. Brzydota panująca w Rumunii przeradza się w swoiste i niepokojące piękno… A tego przecież tak pilnie poszukujemy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + 6 =